Poczucie własnej wartości i pewność siebie
Nie urodziłaś się z tym zdaniem. Ktoś Ci je kiedyś wpisał — a to, co wpisane, można spokojnie, po kolei, własną ręką przepisać. Ten zeszyt prowadzi Cię tam za rękę.
Prawdziwe ćwiczenia z gabinetu terapeutycznego — wypełniasz je własną ręką, w domu, w swoim tempie, bez zapisywania się do specjalisty. Piszesz na papierze albo na ekranie — tak, jak lubisz najbardziej. A dzienniki na 365 dni otwierasz też na telefonie — piszesz palcem albo dyktujesz, jak wolisz. Ty wybierasz.
Zeszyty 1–3 to praca ćwiczeniowa nad jednym obszarem — 15–16 modułów, papier lub PDF. Niżej znajdziesz zeszyty 4–6 — interaktywne dzienniki codziennej praktyki na cały rok.
Pierwszy nakład papieru: tylko 70 egzemplarze. PDF bez limitu — dostępny od ręki.
Nie urodziłaś się z tym zdaniem. Ktoś Ci je kiedyś wpisał — a to, co wpisane, można spokojnie, po kolei, własną ręką przepisać. Ten zeszyt prowadzi Cię tam za rękę.
Nie musicie iść do gabinetu ani mieć „dużego kryzysu”. Wystarczy usiąść we dwoje z tym zeszytem i przejść drogę od tej samej kłótni w kółko do wieczoru, w którym znów się słyszycie.
Odmawiaj, proś i stawiaj granice spokojnie — bez poczucia winy, bez tego ściśniętego żołądka, bez wieczornego odtwarzania rozmowy. To nie cecha charakteru, z którą się rodzisz. To umiejętność. To się da wyćwiczyć — i staniesz się po drugiej stronie tego zeszytu kimś, kto po prostu potrafi.
Zeszyty 4, 5 i 6 — wdzięczność, sny i praca z cieniem — to codzienna praktyka na cały rok. Dostajesz je w dwóch formach naraz: PDF do druku i interaktywny dziennik online, który otwierasz w przeglądarce telefonu i wypełniasz wieczorem w łóżku. Bez logowania, bez instalacji — otwierasz w przeglądarce telefonu. 365 stron na cały rok, inna na każdy dzień. Najgłębszy z trzech — „Praca z cieniem” wg Junga — prowadzi Cię przez spotkanie z odrzuconymi częściami siebie, krok po kroku i we własnym tempie.
Zwykły PDF leży w plikach — otwierasz go raz i zapominasz. Ten dziennik wypełniasz kciukiem, leżąc już w łóżku — piszesz albo mówisz, jak akurat wygodniej, a wpis zapisuje się od razu. To różnica między „kupiłam plik” a „mam swój dziennik zawsze pod ręką”. Dla wielu osób to właśnie ona decyduje, czy rytuał przetrwa dłużej niż tydzień.
Dziennik, który przez rok — trzy zdania rano, trzy wieczorem — uczy Twoją uwagę widzieć to, co JEST, aż pewnego dnia budzisz się z myślą "mam wystarczająco. I ja jestem wystarczająca".
Dziennik snów, który uczy Cię czytać własne noce — żebyś wstawała rano z jasnością zamiast z niepokojem bez nazwy, który ciągnie się aż do wieczora.
To nie wada charakteru. To część Ciebie, którą dawno schowałaś — i która do dziś pociąga za sznurki. 365 dni łagodnej pracy z cieniem wg Junga, żebyś pierwszy raz od lat poczuła się cała.
Za każdym razem, gdy wypełniasz zeszyt — piórem albo na telefonie — Twój mózg utrwala nowe wzorce reagowania.
Pisanie ręczne angażuje wiele obszarów mózgu jednocześnie i pomaga utrwalać nowe wzorce reagowania.
Regularne, krótkie ćwiczenia stopniowo osłabiają stare wyzwalacze stresu i lęku.
Każde ćwiczenie opiera się na CBT, Gestalt, NVC, praca ze schematami — nie na pustych frazesach.
Zamiast „bądź pewny siebie" dostajesz dokładne kroki i pytania, które realnie coś zmieniają.
Jednorazowy wgląd słabnie, jeśli go nie utrwalisz. Dlatego każdy zeszyt kończy się rytuałem domknięcia, a kto chce przedłużyć efekt na co dzień — sięga po dziennik na 365 dni. Najpierw zmiana, potem nawyk.
Każda strona to konkretne ćwiczenie do wypełnienia — pytania, mapy, tabele. Pracujesz piórem, nie tylko wzrokiem. Dlatego to zostaje.



Wcześniej: Marta, 41 lat, po każdym dniu odtwarzała w głowie jedną rozmowę — tę, w której znów się zgodziła, choć nie chciała. „Czemu nic nie powiedziałam?" wracało wieczorem jak echo.
Pierwszy tydzień: nie czytała poradnika. Otworzyła zeszyt i wypełniła ćwiczenie „Twoje prawa asertywności" — na własnej, prawdziwej sytuacji z pracy. Pierwszy raz zobaczyła wzorzec czarno na białym.
Po miesiącu: powiedziała „nie" bez tłumaczenia się. Wieczorem nie odtwarzała tej rozmowy — bo nie było czego żałować. To nie była siła woli. To było kilka ćwiczeń, krok po kroku.
Historia złożona z typowych doświadczeń naszych czytelniczek. Twoja będzie Twoja — ale zaczyna się tak samo: od jednej wypełnionej strony.
Piszą do nas kobiety i mężczyźni — bo granice, poczucie wartości i praca z sobą nie mają płci. Oto część z nich.
„To jest niesamowite! W końcu nauczyłam się mówić „nie" bez wyrzutów sumienia. Już nie czuję się wykorzystywana przez wszystkich w pracy. Polecam!"
„Po zrobieniu tego zeszytu w końcu zacząłem stawiać granice w relacjach. Już nie czuję się tak obciążany prośbami innych. Mega."
„Już nie daję się wykorzystywać. Jestem silna i asertywna!"
„Stawiam granice, czuję się pewnie i komfortowo."
„Wreszcie mówię „nie"!"
„Uświadomił mi problem, ale nie dał gotowych rozwiązań."
„Ten zeszyt uratował mój związek. Naprawdę."
„Dzięki temu zeszytowi mój związek zyskał nowe życie. Odkryliśmy na nowo, jak ważna jest dla nas bliskość i czułość. Dziękujemy!"
„Polecam wszystkim parom! Ten zeszyt uratował nasz związek — ominęliśmy możliwy rozwód."
„Nasz związek kwitnie! Komunikacja i bliskość to klucz do szczęścia."
„Silniejszy związek dzięki komunikacji. Wystarczy rozmawiać. Polecam!"
„Brakowało mi przykładów z życia."
„Ten zeszyt pomógł mi uwierzyć w siebie. Już nie boję się wyzwań i wiem, że mogę osiągnąć swoje cele. Dziękuję!"
„Dzięki temu zeszytowi w końcu poczułem się pewny siebie. Zacząłem prezentować swoje pomysły w pracy bez stresu. Polecam!"
„Pokonałam strach przed prezentacjami. Jestem dumna."
„W końcu ufam sobie. Zmieniam dużo. Dam radę."
„Fajne ilustracje, ale treść miejscami zbyt ogólna."
To narzędzie do samopomocy — zestaw ćwiczeń opartych na sprawdzonych metodach (CBT, Gestalt, NVC, coaching), które prowadzą Cię krok po kroku przez pracę nad konkretnym obszarem: pewnością siebie, asertywnością albo relacjami. Nie wymaga wiedzy specjalistycznej.
Zeszyty 1–3 to skupiona praca nad jednym obszarem — 15–16 modułów do przejścia raz, jak terapia na papierze (pewność siebie, relacje, asertywność). Dzienniki 4–6 to codzienna praktyka na cały rok: kilka minut rano i wieczorem, przez 365 dni (wdzięczność, sny, praca z cieniem). Pierwsze zmieniają wzorzec, drugie utrwalają nawyk. Najlepiej działają razem — najpierw przepracowujesz obszar, potem dziennik pilnuje, żeby zmiana została.
Nie instalujesz nic. Po zakupie otwierasz dziennik w przeglądarce telefonu (możesz dodać go do ekranu głównego — działa jak aplikacja, ale nią nie jest). Wypełniasz palcem albo dyktujesz głosem, dodajesz własne zdjęcia. Wpisy zapisują się prywatnie na Twoim urządzeniu — my ich nie widzimy. Wolisz papier? Ten sam dziennik dostajesz jako PDF do druku — używasz tak, jak Ci wygodnie.
Nie. Zeszyty są idealne, jeśli nie jesteś jeszcze gotów na terapię albo jesteś w jej trakcie i chcesz ją uzupełnić własną pracą między sesjami. Wielu terapeutów poleca je swoim klientom.
Zeszyty 1–3 masz w wersji papierowej (format B5) i PDF — wybierasz, jak wolisz pracować. Dzienniki 4–6 to tylko wersja cyfrowa: interaktywny dziennik online + PDF do druku. PDF dostajesz od ręki po zakupie.
Dostawa wersji papierowej na terenie całej Polski jest darmowa — wysyłamy do paczkomatu InPost lub kurierem, zwykle w 1–3 dni robocze. Wersję PDF otrzymujesz natychmiast, bez kosztów wysyłki.
Wystarczy kilka–kilkanaście minut dziennie. Możesz iść we własnym tempie — wielu użytkowników zauważa poprawę samopoczucia już po kilku pierwszych ćwiczeniach.
Obsługujemy BLIK, karty płatnicze oraz Google Pay i Apple Pay. Wszystkie płatności są bezpieczne i szyfrowane.
Najpierw przepracujesz to w zeszycie, po swojemu, a potem codzienny rytuał dopilnuje, żeby spokój został. To kilka minut dziennie. Za pół roku wolisz być tam, gdzie dziś, czy o pół roku dalej?
Zacznij teraz — od 39 zł14 dni gwarancji zwrotu — bez pytań · dostęp od razu na e-mail · płatność BLIK lub kartą